
Bardzo się lubiłyśmy, kochałyśmy.... Ale ludzie ją zabili jak i moją rodzinę, Mila była starsza o rok. Taka piękna, kochana. Tęsknię za prawdziwą mamą, prawdziwym tatem za prawdziwą siostrą ale i za Laylą -przybraną mamą i za Mozartem- choć go nie znam.
Był piękny wieczór, podszedł do mnie Will:
-Dlaczego jesteś taka smutna, kochanie?
-Wspominam Milę...
-Ona jest w twoim sercu... Proszę! -podarował mi piękną białą różę.

-Och Will... Dziękuję...
-Wspólny romantyczny wieczór?
-Z Tobą zawsze -pocałowałam ukochanego.
Wieczór zaczął zamieniać się w noc, niebo było pełne gwiazd....
-Will?
-Tak?
<Will, o co mogłam zapytać>?
___________________________________
CD od Willa
- Czy... Czy zastanawiałeś się kiedyś co będzie po śmierci? - spytała.
- Nie. Ale wiem, ze życie jest jak kwiat. Na początku jesteś małym pączkiem. Potem rośniesz, nabierasz umiejętności, stajesz się piękniejsza. A potem kończy się życie i więdniesz, zostawiając nasiona - ślady swojego życia - powiedziałem. Pocałowałem ją.
< Caro? >
__________________________________
CD od Caroline
-Kocham cię!
<Will, dokończ>?!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz