piątek, 18 kwietnia 2014

Od Rodzynki: Wyprawa w Góry Theth

Kiedy usłyszałam o wyprawie Mozarta natychmiast do niego pobiegłam.
- Nie idziesz chyba beze mnie! - krzyknęłam
- Rodzynka!? Gdzie mam iść...?
- W góry Theth.
- Tam cię na pewno nie zabiorę.-zaprotestował.
- Potrzebujesz Delty, żeby ci doradzała.
- Layla potrzebuje Delty.
- Jest Malaga!
- Potrzebuje dwóch Delt. A poza tym, nie wybaczył bym sobie, gdyby coś ci się stało.
- Ale Mozart!
- Nie, to moje ostatnie słowo.

< Mozart? >
__________________
CD od Mozarta

- Poczekaj tu chwilę - powiedziałem jej.
Poszedłem do Layli.
- Niech idzie - powiedziała.
Wróciłem do Rodzynki.
- Layla się zgadza. Tylko masz wrócić cała! - zaśmiałem się.

< Rodzynka? >
_____________________
CD od Rodzynki

- Naprawdę, mogę!?
- Nie wierzysz mi? Chyba się obrażę! - zaśmiał się Mozart - Tylko żebyś mi nie doradziła skoku z przepaści!
- Spokojna twoja nieuczesana. Kiedy ruszamy?

< Mozart, kiedy? >
_______________________
CD od Mozarta

- A kiedy możesz? Najlepiej od razu. Zresztą ja już miałem ruszać.
- To chodźmy - ucieszyła się Rodzynka.
Wyruszyliśmy. Po drodze Rodzynka się mnie spytała:

< Rodzynka, o co się spytałaś? >
________________________
CD od Rodzynki

- Tak zasadniczo na czym polega nasza misja?
- Weź mnie Rodzynka nie osłabiaj.
- No na czym?

< Mozart, zaspokój ciekawość niewinnego, krwiożerczego źrebaczka:3 >
___________________________
CD od Mozarta

- Musimy zniszczyć Lodową Księgę Theth'a, którą skończył pisać. Są w niej zapisane zaklęcia, które działają do końca żywotu księgi - wytłumaczyłem niewiedzącej Rodzynce.
- Aha - powiedziała, wspinając się na półkę skalną.
- A tak przy okazji - powiedziałem ot tak - Wiesz, że Dark Moon Cię kocha? - spytałem.

< Rodzynka? >
_______________________
CD od Rodzynki

Gwałtownie się zatrzymałam.
-Mówił, że mu się podobam, ale, że mnie kocha...-mówiłam bardziej do siebie niż do niego.-Skąd to wiesz?

<Mozart, skąd to wiesz?>
______________________
CD od Mozarta

- Posłuchaj: Jeśli zarżę, uciekasz. Nieważne, czy ja bym miał zginąć czy nie. Uciekaj. Jeśli by Ci się coś stało, to dostanę taki ochrzan od Layli... - powiedziałem.
- I co dalej? Jaki jest plan? - przerwała zniecierpliwiona Rodzynka. 
- Wejdziemy do środka. Ty poszukasz Księgi. Powinna być gdzieś na wierzchu. Jak ją znajdziesz, to parsknij. Ja tymczasem rozprawię się z Theth'em. Nieważne, co będziesz słyszała, zostań przy księdze. Gdy ją ujrzysz, otwórz ją w połowie, czyli na stronach 150 - 151. Wtedy połóz w samym środku ten kamień - wyjąłem z mojego bagażu to: 












- Gdy zobaczysz, że księga się świeci, uciekaj. Jeśli będziesz miała kłopoty, zarżyj. Jakieś pytania? - dokończyłem. 
Odpowiedziała mi cisza. 
- Nie? No to do boju! - odpowiedziałem na chwilę milczenia. 



< Rodzynka? >

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz