- Nie idziesz chyba beze mnie! - krzyknęłam
- Rodzynka!? Gdzie mam iść...?
- W góry Theth.
- Tam cię na pewno nie zabiorę.-zaprotestował.
- Potrzebujesz Delty, żeby ci doradzała.
- Layla potrzebuje Delty.
- Jest Malaga!
- Potrzebuje dwóch Delt. A poza tym, nie wybaczył bym sobie, gdyby coś ci się stało.
- Ale Mozart!
- Nie, to moje ostatnie słowo.
< Mozart? >
__________________
CD od Mozarta
- Poczekaj tu chwilę - powiedziałem jej.
Poszedłem do Layli.
- Niech idzie - powiedziała.
Wróciłem do Rodzynki.
- Layla się zgadza. Tylko masz wrócić cała! - zaśmiałem się.
< Rodzynka? >
_____________________
CD od Rodzynki
- Naprawdę, mogę!?
- Nie wierzysz mi? Chyba się obrażę! - zaśmiał się Mozart - Tylko żebyś mi nie doradziła skoku z przepaści!
- Spokojna twoja nieuczesana. Kiedy ruszamy?
< Mozart, kiedy? >
_______________________
CD od Mozarta
- A kiedy możesz? Najlepiej od razu. Zresztą ja już miałem ruszać.
- To chodźmy - ucieszyła się Rodzynka.
Wyruszyliśmy. Po drodze Rodzynka się mnie spytała:
< Rodzynka, o co się spytałaś? >
________________________
CD od Rodzynki
- Tak zasadniczo na czym polega nasza misja?
- Weź mnie Rodzynka nie osłabiaj.
- No na czym?
< Mozart, zaspokój ciekawość niewinnego, krwiożerczego źrebaczka:3 >
___________________________
CD od Mozarta
- Musimy zniszczyć Lodową Księgę Theth'a, którą skończył pisać. Są w niej zapisane zaklęcia, które działają do końca żywotu księgi - wytłumaczyłem niewiedzącej Rodzynce.
- Aha - powiedziała, wspinając się na półkę skalną.
- A tak przy okazji - powiedziałem ot tak - Wiesz, że Dark Moon Cię kocha? - spytałem.
< Rodzynka? >
_______________________
CD od Rodzynki
Gwałtownie się zatrzymałam.
-Mówił, że mu się podobam, ale, że mnie kocha...-mówiłam bardziej do siebie niż do niego.-Skąd to wiesz?
<Mozart, skąd to wiesz?>
______________________
CD od Mozarta
- Posłuchaj: Jeśli zarżę, uciekasz. Nieważne, czy ja bym miał zginąć czy nie. Uciekaj. Jeśli by Ci się coś stało, to dostanę taki ochrzan od Layli... - powiedziałem.
- I co dalej? Jaki jest plan? - przerwała zniecierpliwiona Rodzynka.
- Wejdziemy do środka. Ty poszukasz Księgi. Powinna być gdzieś na wierzchu. Jak ją znajdziesz, to parsknij. Ja tymczasem rozprawię się z Theth'em. Nieważne, co będziesz słyszała, zostań przy księdze. Gdy ją ujrzysz, otwórz ją w połowie, czyli na stronach 150 - 151. Wtedy połóz w samym środku ten kamień - wyjąłem z mojego bagażu to:
- Gdy zobaczysz, że księga się świeci, uciekaj. Jeśli będziesz miała kłopoty, zarżyj. Jakieś pytania? - dokończyłem.
Odpowiedziała mi cisza.
- Nie? No to do boju! - odpowiedziałem na chwilę milczenia.
< Rodzynka? >

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz