- Miło mi cię spotkać! - odrzekł [Roxet]
- Ciebie też!
- Może pobiegamy?? - zapytał
- Z wielką chęcią!. Kto pierwszy wygrywa, kto ostatni sprząta stajnie!!haha
- Oszty! Na pewno wygram!haha
Oczywiście ja wyszłam na prowadzenie, a Roxet został w tyle. Biegłam jak szalona aż wbiegłam na małe wzniesienie triumfalnie stanęłam dęba kpiąc z przeciwnika. Gdy dobiegł zapatrzył się na mnie zauroczonym wzrokiem...
< Roxet? >
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz