piątek, 18 kwietnia 2014
Od Valkirii
Był skwar, szłam daleko przed siebie. Zaczęłam paść się na łące, gdy nagle jakiś ogier zaczął mnie zaganiać, wpadłam w stado. Oczywiście zaczęłam się bronić(czyt. Atakować). Kopałam i gryzłam na oślep, bez żadnego sentymentu. Z dzikiego szału wyrwało mnie potężne ugryzienie i kopniak dwóch koni. Zamknięto mnie, siedziałam w samotności, aż wreszcie wypuszczono mnie. Po chwili samiec alfa zapytał, czy zostanę tutaj na zawsze. Pomyślałam <Spadajcie, frajerzy>, ale stwierdziłam, że stado, jego opieka, czułość jest niezmiernie ważna. Zgodziłam się na pewnych warunkach, jeśli wygram pojedynek na wiedzę i zostanę betą, bez problemu zostanę. Tak, mam twardy charakter. Wygrałam i zostałam, pokochałam tutejsze konie.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz