Nadeszła noc.
Stałam nad grobem Mozarta... Zebrałam kwiaty i mu dałam... na grób. Moje łzy ciągle zamieniały się w kryształki! Nazbierałam i postanowiłam dać mojemu synkowi gdy go urodzę. Usłyszałam głos Mozarta:
- Laylo nie smuć się... Ja zawsze będę w Twoim sercu żył..
- Kocham Cię..
Długo rozmawiałam z duchem Mozarta.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz