Usłyszałam o nowej klaczy i poszłam się przywitać. W Sennym Lesie leżała srokata klacz.
- Cześć, jestem Rodzynka, a ty?
- Persefona. Rodzynka, czyli...?
- Diamond Raisin. Ale nie lubię, kiedy tak do mnie mówią. Jestem Rodzynka i już.
- Idziemy pobiegać?-zapytała
- Jasne, chętnie.
Gnałyśmy przez Łąkę Rozmaitości, aż do podnóży Gór Dolin. Podem wspinałyśmy się na szczyt najwyższej góry w tym paśmie- Big Rosie. Na szczycie padłyśmy zmęczone, ale usatysfakcjonowane wejściem.
- Persefona? - zaczęłam
- Hę? - jęknęła.
- Masz kogoś na oku?
- Tak Beck'a, a co?
- Pytam się tylko.
- A ty?
- Dark Moon'a. Zauważyłaś, że zawsze klacze się zakochują w ogierze, który je zaprosił do stada?
< Persefona, zauważyłaś? >
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz