piątek, 18 kwietnia 2014

Od Malagi: Opowiadanie powitalne

Miałam rok, gdy moi rodzice zmarli, bo... ludzie ich zabili! Bardzo płakałam... Kiedy podrosłam, wędrowałam w poszukiwaniu stada. Znalazłam. Ku mnie szla piękna klacz - Alpha. Dołączyłam. Po chwili ku mnie szedł czarny ogier. Nie znam go... Więc zagaiłam:
- Cześć...
- Hejka! - powiedział.
Szczerze myślałam, że będzie niemiły!

< Elastor,dokończ proszę >
______________________________
CD od Elastora

- Jesteś nowa? - spytałem.
- Tak... - odpowiedziała nieśmiało... - ty pewnie też, co nie?
- Tak... No niestety widać to? - zaśmiałem się.
- Tak, widać, chcesz pogalopować na łące rozmaitości?
- Chętnie... - odparła.
Biegaliśmy w tę i z powrotem, aż w końcu mi się znudziło, chyba jej też.
- Jestem Elastor, a ty?

< Malaga, dokończ >
________________________________
CD od Malagi

- Malaga...
- Tak samo jak moja młodsza kuzynka!
- O, fajnie..
- No.
- Znam śliczne miejsce - Górska Zatoka...
- Idziemy...
- Ok.
Po  spacerze zapoznaliśmy się z innymi końmi.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz