piątek, 18 kwietnia 2014

Od Rain

 Galopowałam sobie jak zwykle. Ale coś mnie zaskoczyło. Napotkałam klacz.
- Witaj - powiedziałam do niej.
- Witaj - odpowiedziała.
- Jestem Rain - przedstawiłam się grzecznie.
- Ja jestem Layla - powiedziała i dodała - Czy chcesz dołączyć do mojego stada?
- Chyba... Tak - odpowiedziałam niepewnie.
- Chodź, oprowadzę cię - rzekła i ruszyłyśmy.
Gdy nastał wieczór, wróciłyśmy do stada. Rozejrzałam się dookoła. Było dość przytulnie.

< Layla dokończ proszę >
_________________________
Od Layli CD

- Prawda, że tu pięknie? - zapytałam Rain.
- Oj, tak... Długo znacie się z Mozartem?
- Taak, od dzieciństwa!
- Fajnie...
- Wiesz, ostatnio czuję się bardzo samotnie...
- Dlaczego? - klacz była bardzo przyjazna i uprzejma.
- Mozart wyruszył, trochę go nie będzie, a ja mam wrażenie jakby konie w stadzie mnie nie lubiły.
- Lubią cię, jestem pewna...
- Może...
- Na pewno!
- Dzięki za pocieszenie! Chcesz zobaczyć naszą jaskinię?
- Jasne!
Po kilku minutach byłyśmy już na miejscu. Pokazałam Rain gdzie śpią Bethy u Alphy. Zaprzyjaźniłyśmy się, więc klacz znalazła sobie miejsce do spania tuż koło mnie! Rano wstałam jako pierwsza. Jednak gdy wyszłam przed jaskinię zobaczyłam, że kilka klaczy już nie śpi. Poszłyśmy razem poskubać trawkę na łące i zaczekać na innych.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz